Humor
O Lekarzach
Przeglądasz dowcipy kategorii O Lekarzach. Możesz dokonać oceny każdego z dowcipu oraz wysłać go na skrzynkę e-mail znajomemu. Jeżeli posiadasz konto użytkownika i jesteś zalogowany możesz do każdego dowcipu dodać swój komentarz.
Jeżeli nie posiadasz konta użytkownika możesz założyć je klikając tutaj. Rejestracja pozwoli Ci na pełne i swobodne korzystanie z naszej strony. Dodatkowo dzięki przeprowadzonej rejestracji będziesz otrzymywał powiadomienia o każdej zmianie zaistniałej na stronie i o każdej aktualizacji.
Dowcipów w kategorii: 53 na 6
stronach <<<
wstecz - 1 2 3 4 5 6 - dalej >>>
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, ostatnio dzieje się ze mną coś niedobrego. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swędzą. - Czy ma pan żonę? - Tak. - Czy pan z nią współżyje? - Tak. - Jak często? - Po każdym posiłku, w soboty i niedziele częściej. - A kontakty z innymi kobietami? - Tez. Po kilka razy dziennie z sąsiadką i koleżanką z pracy. - Pana kłopoty wynikają ze zbyt intensywnego życia seksualnego oraz częstych zmian partnerek... - Dzięki Bogu, bo już myślałem, ze to od onanizowania się...
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Przychodzi starszy gościo do lekarza i mówi: - Panie doktorze. Jestem wprawdzie trochę podstarzały, ale chciałbym jeszcze mieć dziecko. Lekarz na to: - To nic dziwnego, zdarzały się już takie przypadki, ale żeby być pewnym musimy zbadać pana nasienie. Proszę tu jest słoiczek (podaje mu małego Twist-off'a), pójdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba. Dziadek wybrał się za parawan. Po chwili słychać ciche pojękiwania, z czasem zmieniające się w w jakieś niesamowite odgłosy wysiłku, parawan zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Nagle wszystko cichnie. Gościo wychodzi z za parawanu. Wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Mówi: - Panie doktorze. Próbowałem prawa ręką, próbowałem lewa ręką i za cholerę nie mogę odkręcić tego słoika.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 2
|
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, moja baba wpadła do szamba. - Niech się pan uspokoi - pociesza go lekarz. Na pewno się z tego wyliże!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 2
|
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, sikam alkoholem. - Dziwne - mówi lekarz biorąc do ręki szklaneczkę. - Proszę tu nasikać. Po chwili lekarz wącha napełnioną szklaneczkę i stwierdziwszy, ze pachnie alkoholem wypija jej zawartość. - Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Spróbujmy jeszcze raz! Po raz drugi szklaneczka napełnia się, a lekarz wypija jej zawartość. - Wie pan co? No to na trzecia nóżkę! Facet: - O, nie! Tym razem, to już z gwinta!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego lekarza. - Następny proszę! - Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro... - Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę na żółtaczkę dopiero dziś powiedział, ze jest Chińczykiem.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca. - Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem. Po tygodniu pacjent wraca. - Panie doktorze, nie pomogło. - Niech pan pije samo mleko! Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta: - A ciacho gdzie?
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
- W poczekalni oczekuje pacjent, który twierdzi, ze odwiedził już wszystkich lekarzy w mieście - informuje siostra. - A na co on się uskarża? - Na tych lekarzy!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 18.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 3
|
- Pani Nowakowa - mówi ginekolog do swojej pacjentki - mam dla pani dobra wiadomość. - Ja nie nazywam się Nowakowa tylko Nowakówna. - W takim razie mam dla pani złą wiadomość.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentka, potem ja objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża: - Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty. - Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Przychodzi gość do lekarza: - Panie doktorze, ugryzł mnie pies. - A był wściekły? - No, zadowolony to on nie był.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Dowcipów w kategorii: 53 na 6
stronach <<<
wstecz - 1 2 3 4 5 6 - dalej >>>
|