Humor
O Lekarzach
Przeglądasz dowcipy kategorii O Lekarzach. Możesz dokonać oceny każdego z dowcipu oraz wysłać go na skrzynkę e-mail znajomemu. Jeżeli posiadasz konto użytkownika i jesteś zalogowany możesz do każdego dowcipu dodać swój komentarz.
Jeżeli nie posiadasz konta użytkownika możesz założyć je klikając tutaj. Rejestracja pozwoli Ci na pełne i swobodne korzystanie z naszej strony. Dodatkowo dzięki przeprowadzonej rejestracji będziesz otrzymywał powiadomienia o każdej zmianie zaistniałej na stronie i o każdej aktualizacji.
Dowcipów w kategorii: 53 na 6
stronach <<<
wstecz - 1 2 3 4 5 6 - dalej >>>
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Do lekarza psychiatry przychodzi facetka i mówi: - Panie doktorze, z moim mężem dzieje się coś dziwnego. Jak wypije kawę, wpada w szal i zjada cala filiżankę. Zostawia tylko uszko. - A to faktycznie dziwne. Uszko jest najlepsze.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
- Panie doktorze, piec lat temu poradził mi pan znakomity sposób na reumatyzm - unikać wilgoci. Jestem wyleczony!!! - Znakomicie! A co panu teraz dolega? - Nic. Chciałbym zapytać, czy mogę się już wykąpać?...
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 5
|
Zgryźliwy lekarz ślepy na jedno oko, pytał chorego: - Jak się masz? Chory odpowiedział: -Jak widzisz! A lekarz: - Jeśli tak się masz, jak ja widzę, to już do polowy umarłeś!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Lekarz rysuje pacjentowi trójkąt i pyta się pacjenta, czym mu się to kojarzy: - Z gola baba - odpowiada pacjent. Lekarz rysuje kwadrat: - Z gola baba Dalej następuje okrąg, sześciokąt, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi: - Z gola baba - Panie pan jest zboczony!!! - wola lekarz. - Tak?? A kto mi te wszystkie świństwa rysował?
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 2
|
Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze, brzuch mnie boli... - Dam panu 3 czopki, na rano, południe i wieczór... Wrócił gościo do domu i myśli: "Wezmę od razu 3, to szybciej będę zdrowy", po czym łyknął wszystkie. Następnego dnia facet z ciężkim bólem brzucha przychodzi do lekarza: - Panie doktorze, boli mnie jeszcze bardziej... - Dam panu 2 silniejsze czopki, jeden na rano, drugi na wieczór... Wrócił gostek do domu i znowu łyknął oba... Następnego dnia faceta w stanie ciężkim przywiozło do lekarza pogotowie. - Tym razem dam panu supersilny czopek do użycia po południu. Gostek nie mógł już wytrzymać, wiec łyknął czopek zaraz po powrocie do domu. Następnego dnia faceta w szpitalu odwiedza wkurzony lekarz: - Panie, łykałeś pan te czopki czy co? - Nie! W dupę se wsadzałem!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Przychodzi komputer do lekarza. -Co z panem? -A miga mi tu coś.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
U lekarza: - Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności? - Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę. - Lepiej nie. Żoną jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze urwało mi jądra, niech pan mi przeszczepi inne. - No wie pan, mogę to zrobić, ale jest pewien problem bo mamy w magazynie tylko dwa, jedno drewniane a drugie metalowe. Jeżeli panu tak bardzo zależy to możemy, na pana odpowiedzialność, je wszczepić. - Dobrze lepsze takie niż żadne. Lekarz zrobił operacje i kazał przyjść facetowi za 5 lat do kontroli. Po pięciu latach: - Zadowolony jest pan? - Owszem mam nawet dwoch synów, jeden Pinokio a drugi Terminator.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
List zrozpaczonej kobiety do seksuologa: Panie doktorze, zupełnie nie wiem już, co robić. Mój mąż jest nadpobudliwy seksualnie, a przy tym niezmordowany. Bierze mnie bez przerwy, kiedy tylko się odwrócę. Nawet gdy gotuje obiad czy zmywam, nie mam chwili spokoju. Panie doktorze proszę mi pomoc, jestem już u kresu sil. P.S. Przepraszam, ze tak niewyraźnie pisze.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Fredek leży ciężko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i zastaje żonę załamaną, zalana łzami. - Ach, panie Hipolicie, Fredek leży w agonii, doktorzy nie robią żadnej nadziei. - Czy bardzo cierpi? - Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec. Wie, ze jest ciężko chory i boi się panicznie śmierci. Pan mógłby podnieść go nieco na duchu. - Dobrze spróbuje. Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie wola: - Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 20.03.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Dowcipów w kategorii: 53 na 6
stronach <<<
wstecz - 1 2 3 4 5 6 - dalej >>>
|