Humor
O Polaku, Rusku, Niemcu
Przeglądasz dowcipy kategorii O Polaku, Rusku, Niemcu. Możesz dokonać oceny każdego z dowcipu oraz wysłać go na skrzynkę e-mail znajomemu. Jeżeli posiadasz konto użytkownika i jesteś zalogowany możesz do każdego dowcipu dodać swój komentarz.
Jeżeli nie posiadasz konta użytkownika możesz założyć je klikając tutaj. Rejestracja pozwoli Ci na pełne i swobodne korzystanie z naszej strony. Dodatkowo dzięki przeprowadzonej rejestracji będziesz otrzymywał powiadomienia o każdej zmianie zaistniałej na stronie i o każdej aktualizacji.
Dowcipów w kategorii: 38 na 4
stronach <<< wstecz - 1 2 3 4 - dalej >>>
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 30
|
W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.) - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski tj. żytnia butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 8
|
Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt, że dobrze ich szkoła itp. Aż doszło do tematu: wyżywienia. Amerykanin mówi, że oni dostają dziennie równowartość 80 tys. kalorii. Na to Rosjanin: - Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 7
|
Umiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Och Johny, kochałem cię bardzo ale raz cię zdradziłam. Ten czarny Rolls-Royce, którym tak lubisz jeździć to właśnie od niego. Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Och Jean, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Ta willa na Lazurowym Wybrzeżu która tak lubisz, to właśnie od niego. Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Och Wania, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Pamiętasz tą skórzaną pilotkę, którą tak bardzo lubiłeś nosić? To on ci ja wtedy ukradł.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 12
|
Pewien Rusek złowił w rzece złotą rybkę. - Puść mnie, a spełnię twoje jedno życzenie. - No, nie wiem.. Ładna żonę mam, pieniądze mam... nic mi nie potrzeba. Chyba ze... Już wiem! Chce zostać bohaterem Związku Radzieckiego. W jednej chwili pojawiają się wokół czołgi, w rękach ruska dwa kałasze, a pół metra przed nim pojawia się gąsienica Tygrysa. Rusek widzi, ze to śmierć zagłada mu w oczy i krzyczy: - O kur.., posmiertno priznajut!!!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 4
|
W pociągu siedzi Polak i Murzyn. Polak przygląda się Murzynowi, bo nigdy wcześniej nie widział Murzyna. Chciał się dowiedzieć, skąd ten Murzyn jest i pyta: - Bangladesz? Murzyn nic. To Polak znów: - Bangladesz? Murzyn wstał, otworzył okno, wyciągnął rękę i powiedział: - Nie bangla.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 13
|
Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumownicza na brzeg, krzyczał do Murzyna stojącego na nabrzeżu: - Dierzi linu! Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca cumę krzycząc: - Dierzi linu! Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: - Gawari pa ruski? Cisza. - Parlez vous francais? Cisza. - Sprechen Sie Deutsch? Cisza. - Do you speak English? - Yes, I do. - No to dierzi linu.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 9
|
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi: "Proszę księdza, ukradłem trochę drewna." "Ile?" "No, zbudowałem budę dla psa." "No to nie jest źle..." "Ale proszę księdza, mnie trochę tego drewna zostało." "Ile?" "Zbudowałem sobie garaż." "No, to juz gorzej, za pokutę..." "Ale proszę księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało" "Ile?" "Zbudowałem sobie dom." "Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?" "Proszę księdza, ja zbuduje te nowenne, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało."
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 6
|
Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach. - Japończycy napisali rozprawę naukową "Wprowadzenie do nauki o słoniach". - Amerykanie napisali książkę "Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach". - Żydzi napisali trzytomowe dzieło "Słoń a sprawa żydowska". - Rosjanie napisali 2 dzieła: "Rosja - praojczyzna słoni" i "Radziecki słoń - największy komunista na świecie". - Kubańczycy napisali: "Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego".
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 3
|
Mr Smith w Paryżu. Mr Smith (Anglik) bawił w Paryżu. Zamierzał przejść przez ulicę - spojrzał w prawo, doszedł do środka jezdni, spojrzał w lewo... Pogrzeb odbędzie się w sobotę.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 3
|
Mr Smith na oceanie. Mr Smith płynie przez ocean. Podpływa do niego rekin. Mr Smith wyjmuje nóż. Na to oburzony rekin: - Mr Smith! Pan, Anglik, z nożem do ryby??! Mr Smith schował nóż. Pogrzebu nie będzie.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 14.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Dowcipów w kategorii: 38 na 4
stronach <<< wstecz - 1 2 3 4 - dalej >>>
|