Humor
W Restauracji
Przeglądasz dowcipy kategorii W Restauracji. Możesz dokonać oceny każdego z dowcipu oraz wysłać go na skrzynkę e-mail znajomemu. Jeżeli posiadasz konto użytkownika i jesteś zalogowany możesz do każdego dowcipu dodać swój komentarz.
Jeżeli nie posiadasz konta użytkownika możesz założyć je klikając tutaj. Rejestracja pozwoli Ci na pełne i swobodne korzystanie z naszej strony. Dodatkowo dzięki przeprowadzonej rejestracji będziesz otrzymywał powiadomienia o każdej zmianie zaistniałej na stronie i o każdej aktualizacji.
Dowcipów w kategorii: 40 na 4
stronach <<< wstecz - 1 2 3 4 - dalej >>>
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Zeflik i Karlik siedzą w szynku i pija piwo. Po trzecim kuflu Zeflikowi skończyły się pieniądze. - Siedź, siedź - mówi mu Karlik - ja stawiam. - Karlik, a skąd ty masz tyle forsy? - pyta Zeflik - Zarabiasz tyle co i ja, babie oddajesz tyle co i ja, a ciągle masz. - A bo widzisz: co poniedziałek idę sobie pod ten dziurawy płot za szynkiem. Staje za płotem i jak górnicy przychodzą lać, to wysuwam przez dziurę rękę, łapie jednego za ciulika, przez druga szparę wystawiam nóż i wołam 'Stówa albo ciulik!'. I tak sobie dorabiam. - Gadasz, że w poniedziałki? - No... - To ja będę we wtorki! Spotykają się za jakiś czas. - Dzisiaj ja stawiam! - powiada Zeflik. - O, zrobiłeś, jak ci gadałem? - Tak. - No i ile zarobiłeś za jeden dzień? - Osiem stów i trzy ciuliki.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (683)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 2
|
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia: - Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek. Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. 1/2 m. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi: - Jeszcze po jednym. Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta: - Przepraszam ze tak pytam, ale co się temu panu stało, ze jest pan taki mały? - Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, ze jest dupa nie czarownik.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 2
|
W salonie kowboj do swojego kumpla: - Widzisz tego faceta, który siedzi przy stoliku pod ścianą? - Którego? Tam jest trzech facetów. - Tego co pije whisky. - Oni wszyscy pija whisky. O którego dokładnie ci chodzi? - Tego w koszuli w kratę. - No tak, ale wszyscy trzej maja koszule w kratę. - Poczekaj zaraz ci pokażę. Kowboj wyciąga spluwę i strzela do dwóch facetów przy stoliku. Zabici faceci spadają z krzeseł. Ten który został jest mocno przestraszony. - Teraz juz widzisz o którego mi chodzi? - No, a co? - On mi się nie podoba. Chyba go zastrzelę.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Facet w restauracji zamówił obiad i jadł. Przy pierwszym daniu okropnie chlipał, a przy drugim strasznie bekał. Gdy przyszło zapłacić rachunek, kelner mówi: - 1 złoty za pierwsze danie + 50 groszy za chlipanie, 2 złote za drugie danie + 50 groszy za bekanie. Razem 4 złote. Facet daje 5 złotych i mówi: - Reszty nie trzeba. Za złotówkę jeszcze sobie popierdzę...
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Wchodzi facet do baru z krokodylem. - Proszę wyjść! On jest niebezpieczny! - On jest bardzo miły, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić. - Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać. Facet prowadzi krokodyla na środek, wali pięścią trzy razy w łeb krokodyla i mówi: - Otwórz gębę! - Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do środka, następnie wali znowu trzy razy i mówi: - Zamknij gębę! Krokodyl zamyka, i wszyscy widza jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i mówi: - Może ktoś chce spróbować? Odzywa się kobiecy głos: - Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w głowę.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet, strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je, aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że aż zwymiotował. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego drugiego: - Co, pan też doszedł do grzebienia?
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Wpada gość do baru. - Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie. Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu: - Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie. Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy juz nieźle podpity gość znowu wola: - Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta: - Panie, a kto za to zapłaci? - Oho, zaczyna się...
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Gość zamawia żurek, bigos i dwie bulki. - Panie starszy - krzyczy do kelnera - przecież te bulki są mokre! - Co ja na to poradzę. Gdy człowiek niesie w jednej ręce talerz z zupa, w drugiej ręce talerz z bigosem, a bulki pod pachami to ma prawo się pocić!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 1
|
Pewnego dnia przyszedł do knajpy jakiś samobójca i zamówił zupę pomidorowa. Dziwnym trafem w zupie była dorodna mucha. Wkurzony gość wsypał do zupy cala solniczkę soli, po czym zawołał kelnera, opieprzył go i zażądał nowej zupy. Kelner grzecznie przeprosił i po chwili przyniósł nowa zupę. Facet zupę zjadł, a wtem z drugiego końca sali (czyli 2 stoliki dalej) odezwał się glos: - Panie kelner!!! Kto tak przesolił tę zupę???!!!
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Oceń dowcip:
|
|
Głosów: 2
|
Dwóch Polaków siedzi w knajpie a kolo nich siedzi dwóch Niemców. Jeden Polak mówi do kumpla: - Zobaczysz będą chcieli pocałować nas w tyłek. - Dobra próbuj - odpowiedział drugi. Polak podchodzi do Niemców i mówi: - Hej szkopy! Możecie pocałować nas w tyłek!!! Na to Niemcy: - Was? Was? Polak: - Tak! Jego i mnie.
|
|
Dodał: Grzegomonia | Data: 11.02.2006 |
Wyślij na e-mail |
Komentarze (0)
|
Dowcipów w kategorii: 40 na 4
stronach <<< wstecz - 1 2 3 4 - dalej >>>
|